Hodowla chomików – krok po kroku

Kilka słów dla każdego

20 lutego, 2007 / by 

adopcje2

Chomiki są jednymi z najpopularniejszych zwierząt domowych, a dla wielu osób ów gryzoń był pierwszym zwierzęcym przyjacielem. Z tego powodu te małe futrzaki są bardzo często narażone na błędy opiekunów. Początkujący właściciele zazwyczaj nie znają odpowiednich wymiarów klatek, kołowrotków, nieodpowiednio odżywiają zwierze lub nie zapewniają odpowiedniej opieki weterynaryjnej w razie choroby (co jest obowiązkiem każdego właściciela jakiegokolwiek zwierzęcia!). Jest jednak pewna kwestia, która w wielu przypadkach nie zależy od doświadczenia, a jest powodem dla której wiele osób jest gotowych popełnić jeden z największych błędów opiekuna.

Kwestią tą jest rozmnażanie i niewłaściwe podejście do hodowli. W wielu przypadkach jest to temat bardzo burzliwych dyskusji pomiędzy kilkoma stronami. Jedną z nich są opiekunowie (często niedoświadczeni), chcący z jakiejś przyczyny rozmnożyć swoje zwierzęta. Z drugiej strony stają miłośnicy, znawcy i działacze różnych fundacji pro zwierzęcych, które prowadzą szeroką działalność negującą nieodpowiedzialne podejście do kwestii hodowli. Trzecia strona to zarejestrowani hodowcy, którzy również zniechęcają do nierozsądnego rozmnażania.

Na podstawie licznych dyskusji można wypisać kilka najczęstszych pytań, jakie są zadawane przez osoby chcące rozmnożyć chomiki. Do takowych należą m.in.:
Czy jednorazowe rozmnożenie własnej samiczki jest aż tak nieodpowiedzialne?
Czy rozmnożenie własnej parki robi komuś jakąś różnicę?
Dlaczego moje chomiki mają nie mieć młodych, jeżeli nie znam ich przodków i nie znam się na genetyce?
Dlaczego nie powinienem rozmnażać chomików, skoro się na nich znam i chcę zdobyć jedynie dodatkowe doświadczenie w opiece nad nimi?

To są jedynie cztery pytania, występujące niemal w każdej dyskusji na ten temat – niestety, nie da się uwzględnić wszystkich. Kreatywność ludzka nie zna granic jeżeli chodzi o usprawiedliwianie własnych zachcianek czy ambicji.

Szczęście w nieszczęściu jest takie, że przeciwnicy nieodpowiedzialnego rozmnażania dysponują dość dużym zbiorem argumentów o charakterze naukowym, etycznym, a z czasem być może dojdzie regulacja prawna w tym zakresie. Jak brzmią te argumenty i w jaki sposób mają zniechęcić do reprodukcji chomików dla zachcianki? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo złożona i zawarta w dalszych częściach tego teksu.

Hodowla

Słowo klucz dla wielu osób. Ta część tekstu będzie związana bezpośrednio z właściwym podejściem do kwestii rozmnażania oraz hodowli. Nie będzie tutaj porad typu: łączenie chomików, opieka nad ciężarną samiczką itp. Zawarte tutaj informacje dotyczą różnic pomiędzy pseudohodowcą i hodowcą, ogólne cele hodowli, problemy jakie czyhają na hodowców i krótko o tym jak można założyć własną zarejestrowaną hodowlę.

Kim jest hodowca i jak odróżnić go od pseudohodowcy?

Na ten temat powstało już wiele publikacji i akcji organizowanych przez organizacje pro zwierzęce, jednak nadal wiele osób nie umie lub nie chce rozróżnić tych dwóch pojęć. Dla osoby, która chce lub planuje w przyszłości rozmnożyć własne zwierzęta jest to zakres wiedzy obowiązkowej. Jednak te pojęcia powinny być powszechnie odróżniane przez każdego. Zamiast suchych definicji, posłużę się przystępną charakteryzacją.

Hodowca to osoba posiadająca zarejestrowaną hodowlę oraz ogromną wiedzę w zakresie biologii i genetyki, ponadto musi ona mieć kilku zaufanych lekarzy weterynarii w razie choroby/urazu zwierzęcia. Zwierzęta w hodowli posiadają metryki – znane pochodzenie kilka pokoleń wstecz wraz ze znajomością genotypu, a do rozrodu są wybierane najlepsze osobniki pod względem danej cechy. Hodowca nie może sobie pozwolić na: nieprzemyślane łączenie dwóch osobników, zbyt wczesne/późne dopuszczenie samiczki do rozrodu lub przeciążenie samiczki zbyt wieloma miotami.
Zwierzęta z hodowli są zadbane, trzymane w odpowiednich warunkach, mają zapewnioną opiekę weterynaryjną oraz posiadają metryki. Ponadto hodowca nie sprzeda zwierzęcia osobie, która nie wzbudziła w nim zaufania pod względem opieki nad zwierzęciem – nie jest ona nastawiony na zysk!

Pseudohodowca to termin bardzo szeroki. Obejmuje zarówno rozmnażalnie zwierząt, które zaopatrują sklepy zoologiczne oraz osoby, które chcą sobie w domu rozmnożyć własną parkę.
Osoby takie zazwyczaj nie posiadają odpowiedniej wiedzy z zakresu genetyki (która jest podstawą do łączenia jakichkolwiek zwierząt!), nie zapewniają odpowiednich warunków i/lub są nastawione na zysk kosztem zwierząt.

Niemal od razu widać diametralną różnicę pomiędzy tymi dwoma pojęciami. Należy jednak podkreślić, iż szanujący się hodowca dba przede wszystkim o dobro swoich zwierząt oraz skupia się na określonym celu (żadne krzyżowanie zwierząt nie może być przypadkowe!). Natomiast pseudohodowca rozmnaża dla zysku i/lub dla nieprzemyślanej zachcianki.

Jakie są konsekwencje działania pseudohodowli?

Każde działanie niesie ze sobą jakieś skutki. Działalność pseudohodowli prowadzi do wielu negatywnych zjawisk, które odbijają się na niewinnych zwierzętach. W końcu już przed narodzeniem są one przeliczane na pieniądze lub postrzegane jako „słodkie maleństwa” (głównie w przypadku rozmnażania przez nieletnich).
Liczba bezdomnych zwierząt w Polsce jest bardzo duża i nie mówimy tutaj tylko o psach i kotach – w skali światowej nie jesteśmy nawet w stanie jej bliżej oszacować. Co roku przed okresem wakacyjnym lub tuż po świętach Bożego Narodzenia na śmietnik trafiają tysiące zwierząt. Bezmyślna produkcja i nieprzemyślane kupowanie kolejnych zwierząt jedynie pogarsza tą sytuację.

Rozmnażalnie zwierząt zaopatrują sklepy zoologiczne, w których większość ludzi nabywa zwierzęta. Takie zachowanie napędza jedynie dalsze działanie pseudohodowli, bo każda wydana złotówka na zwierze w sklepie jest też zarobkiem dla rozmnażalni. Zwierzęta trzymane w okropnych warunkach są skazane na ciągłą „produkcję” nowego towaru sklepowego. Mylne jest też przekonanie, że kupując zwierzę ze sklepu ratujemy je – tak, ale tym samym robimy miejsce na kolejną dostawę.. Jest to błędne koło, które dodatkowo się napędza.

Bardzo częste zjawisko w sklepach to kupowanie parki – funkcjonuje wiele mitów, np. zwierzęta z jednego miotu nie będą ze sobą walczyć, dwie samiczki lub dwa samce będą w stosunku do siebie agresywne itd. Osoba prywatna kupuje parkę i.. po jakimś czasie pojawia się pierwszy miot – albo jest rozdany po rodzinie i znajomych, albo zwracany do sklepu. Dla sklepu jest to darmowy (lub za symboliczną cenę) napływ towaru.

Jakie są bezpośrednie skutki działalności pseudohodowli i domowych rozmnożeń?
Sklepy w danym rejonie najczęściej zaopatrują się w jednej rozmnażalni, co powoduje, że niemal każde zwierze danego gatunku jest mniej lub bardziej ze sobą spokrewnione. Dodatkowo są to często zwierzęta w bardzo złej kondycji fizycznej (trzymanie w złych warunkach, nieodpowiednia dieta) i psychicznej (zbyt wiele zwierząt na zbyt malej powierzchni jest źródłem stresu i może powodować nadmierną agresję osobników). Rozmnażanie zwierząt ze sobą spokrewnionych niesie bardzo poważne skutki, m.in. wielopokoleniowe kojarzenie krewniacze prowadzi do drastycznego zmniejszenia puli genowej danej populacji, która powoduje liczne mutacje, osłabienie odporności itd.
Szerzej o tym zagadnieniu w osobnym poddziale.
Oczywisty jest fakt, że rozmnażając w domu zwierzęta ze sklepu lub innego nieznanego źródła przyczyniamy się do pogorszenia sytuacji gatunku, dokładnie w taki sam sposób jak rozmnażalnie – jedyna różnica to mniejsza skala działalności.

Dodatkowo warto pokazać te kwestie powołując się na konkretne koszty.
Koszt zakupu chomika w sklepie zoologicznym lub od osoby rozmnażającej zwierzęta w domu mieści się między 5-15zł. Nie dostajemy wtedy żadnych prawdziwych informacji na temat odpowiednich warunków lub opieki, ponadto nie mamy żadnej gwarancji, że zwierze jakie kupujemy jest zdrowe.
Koszt zakupu chomika z hodowli to ok. 50zł + bardzo często transport, jednak należy dołożyć koszty zapewnienia odpowiednich warunków i opieki o czym zostaniemy dokładnie poinformowani przez hodowcę. Dlaczego koszt zwierzęcia z hodowli jest większy? Ponieważ warunki w hodowlach są dużo lepsze, szczególnie dba się o odpowiednie żywienie oraz zapewnia opiekę weterynaryjną. Wyhodowanie zwierzęcia łączy się z kosztami – te 50 zł za chomika to koszt nabycia/wybrania odpowiednich rodziców, wykarmienie samiczki w ciąży i miotu, koszt weterynarza itd.

Jakie więc koszty ponosi rozmnażalnia skoro za przykładowe 2zł sprzedaje zwierze do sklepu (który sprzedaje je za np. 5zł)? Niska cena zwierząt sklepowych zachęca ludzi do nieprzemyślanych zakupów, jednak im więcej ludzi będzie się decydować na świadomy zakup zwierzęcia z hodowli, tym szybciej sklepy i pseudohodowcy przestaną zarabiać kosztem zwierząt.
W przypadku innych zwierząt kwestia ta wygląda tak samo. Kupując psa czy kota z hodowli pokrywamy koszty wyhodowania zwierzęcia – zarobek na zwierzęciu jest naprawdę niewspółmierny biorąc pod uwagę koszty prowadzenia hodowli. Stąd hodowla jest zazwyczaj zajęciem dodatkowym, a hodowcy pracują jak każdy inny obywatel. Inaczej ta kwestia wygląda w hodowli drobiu, bydła, trzody chlewnej czy koni – występuje tam inna relacja pomiędzy zarobkiem, a kosztami (co nie zmienia faktu, że hodowla np. koni w Polsce jest w większości nieopłacalna).

Jakie są ogólne cele hodowli, a jakie indywidualnego hodowcy?

Każdy hodowany przez człowieka gatunek zwierząt ma jakiś cel: czy to typowo użytkowy, czy do towarzystwa. Niestety powstanie pseudohodowli bardzo szkodzi, a niekiedy wręcz uniemożliwia pracę hodowcom (choćby patrząc na koszty z jakimi wiąże się samo prowadzenie hodowli, psedohodowle są szkodliwą konkurencją działającą zarówno na niekorzyść zwierząt, jak i wielu ludzi).

Główną intencją hodowcy jest „ulepszenie” gatunku. Jest to proces bardzo złożony, gdyż w naturze nic nie dzieje się od razu, a na wyniki pracy trzeba niekiedy czekać kilka lat. Dobre rozplanowanie hodowli to podstawa – kwestie nabycia zwierząt od innych hodowców (często zza granicy co się wiąże z dużymi kosztami), przemyślenie kwestii łączeń danych osobników i wiele innych.

Poza ogólnym sensem hodowli, każdy hodowca określa sobie własny cel lub kierunek, np. nastawić się na hodowlę chomików o wybranych ubarwieniach i typie włosa rex. Należy tutaj bardzo brać pod uwagę jak zwierze jest zbudowane! Ładne ubarwienie to nie wszystko, dużo bardziej pracochłonna i czasochłonna jest praca nad poprawą np. kształtu głowy i osadzenie uszu, kształt ciała. Nie mówiąc już o tym, że powinno się eliminować linie, które są nosicielami chorób lub wad – wypadnie dużo zwierząt z użytku hodowlanego, ale rozmnażanie „zdrowszych” zwierząt da w przyszłości być może dłużej żyjące i zdrowsze pokolenia. Warto się nad tym dłużej zastanowić.

Jak założyć zarejestrowaną hodowlę chomików w Polsce?

Są dwie drogi – zarejestrowanie się w krajowym związku: Polskie Stowarzyszenie Hodowców i Miłośników Chomików „Polski Klub Chomika” lub zarejestrowanie się w zagranicznym związku (np. w Holandii lub w Czechach). Jeśli ktoś ma chęci, warunki i wiedzę to śmiało może w przyszłości sięgnąć po numer własnej oficjalnej hodowli.

Założenie własnej i przemyślanej hodowli jest dużo lepiej widziane niż rozmnażanie bez wiedzy, dla zachcianki lub czystego zysku. Z tego też względu nie należy w-ać działalności pseudohodowli!

most-influential-booksNależy jednak zaznaczyć, że nie jest to tylko miłe hobby. W Polsce hodowla niektórych gryzoni (np. chomików) jest jeszcze mało popularna, a co za tym idzie – jest niewielu specjalistów. Hodowca musi wykazać się ogromną wiedzą nie tylko z zakresu prowadzenia i planowania działalności, ale również orientować się w podstawach weterynarii (zdarzają się nagłe telefony od właścicieli). Jednak żadna wiedza z zakresu leczenia zwierząt nie zastąpi wizyty u specjalisty – zarówno hodowca, jak i każdy właściciel chorego zwierzęcia powinien jak najszybciej udać się do lekarza weterynarii.
Kolejną kwestią jest czasochłonność – prowadząc hodowlę należy sobie zdawać sprawę z tego, że jednocześnie rezygnuje się z częstych i/lub długich wyjazdów. Nawet zapewnienie tymczasowej opieki może być niewystarczające, bo dana osoba może nie mieć wiedzy, czasu itd. aby w pełni zająć się zwierzętami. A co jeśli nagle jakiś chomik zachoruje, a dana osoba np. nie rozpozna groźnego wirusa, mogącego zagrozić wszystkim chomikom w domu?

Ważna jest też kwestia poszerzania swojej wiedzy i umiejętności – zanim zdecydujemy się na własną hodowlę warto było by poszukać możliwości pomocy w istniejącej już hodowli. Jest to na pewno najlepsza możliwa droga pozyskiwania doświadczenia zanim rozpocznie się własną działalność. Prowadzenie hodowli to często współpraca pomiędzy hodowcami, opierająca się np. na pomocy w ustalaniu kłopotliwych ubarwień. Tak więc budowanie sieci kontaktów najlepiej zacząć dużo wcześniej niż samą hodowlę – czytać, pytać i uczyć się od innych to wręcz obowiązek.

Zanim zapadnie decyzja o założeniu hodowli, należy zdać sobie sprawę z tego, że pod wieloma względami prowadzenie takiej działalności przypomina prowadzenie własnej firmy jednoosobowej.
Wiąże się to również z kosztami! Rejestracja hodowli często wiąże się z uiszczeniem opłat związkowych. Zakup odpowiedniej ilości klatek/terrariów wraz z wyposażeniem dla ok. 10 chomików może wynieść ponad 1500zł (150zł na jednego chomika na start to zazwyczaj minimalna kwota – pamiętajmy, że te 10 osobników to zwierzęta do rozpoczęcia działalności – do tego dojdą mioty!). Do tego dochodzi koszt zakupu odpowiedniego pożywienia. Zakup zwierząt z innych hodowli to już znacznie większy wydatek – często są to importy, których cena jest dodatkowo podniesiona kosztem transportu.
Łagodnie szacując na start hodowli powinno się mieć ponad 3000zł w kieszeni.

Rozmnażanie – etyka, biologia i genetyka

Dział ten skupi się na kwestii rozmnażania, biorąc pod uwagę głównie niewłaściwe podejście do tej kwestii. Znajdą się tutaj również informacje z zakresu biologii oraz genetyki. Każda osoba, której chodzi po głowie rozmnożenie własnych zwierząt (poza zarejestrowaną hodowlą) powinna przeczytać wszystko co jest tutaj zawarte.

Co rozumiemy jako nieodpowiedzialne rozmnażanie?

Mówiąc wprost, jest to każde świadome dopuszczenie zwierząt do rozrodu bez spełnienia najważniejszych kryteriów. Zaliczamy do nich: odpowiednie warunki dla zwierząt, posiadanie wiedzy ogólnobiologicznej oraz szeroko pojęta genetyka i specyfika danego gatunku, zaplecze finansowe niezbędne do wychowania i zapewnienia opieki lekarza weterynarii, oraz zarejestrowanie hodowli w związku (de facto spełniając minimalne kryteria w związku).

Mając na uwadze te kryteria każde rozmnożenie dla: różnorakich zachcianek, dodatkowego doświadczenia, czy choćby w celu wykorzystania faktu posiadania organów płciowych przez chomiki, jest mówiąc ogólnie – nieodpowiedzialne. W związku z tym zarówno osoba z małym, jak i dużym doświadczeniem w opiece nad zwierzęciem może być sprawcą nieodpowiedniego rozmnożenia zwierząt. I na nic tutaj stwierdzenie „Chomikami zajmuję się od małego.” – przez cały ten czas dana osoba była opiekunem, a nie hodowcą i nie usprawiedliwia to nieodpowiedzialnego podejścia do tej kwestii.

Wiele osób marzyło lub marzy o opiece nad małymi chomikami – marzenia nie są niczym złym, jednak jako istoty świadome i inteligentne powinniśmy umieć zdawać sobie sprawę, kiedy postępujemy dobrze, a kiedy źle. Czy rozmnożenie własnej samiczki jest aż tak straszne? Czy chęć wychowania młodych bez pełnej wiedzy w tym zakresie komukolwiek zaszkodzi? Czy jednorazowy rozród danej parki robi komuś jakąś różnicę?

Czym jest rozmnażanie?

Pytanie na pozór banalne, jednak jego sens jest kluczowy. Reprodukcja to proces życiowy, w którym organizmy rodzicielskie wytwarzają potomstwo. Nadrzędny cel rozrodu to przetrwanie oraz ulepszenie gatunku – jest to bardzo ważne, gdyż samo przetrwanie nie jest gwarantem sukcesu, a sukces to w naturze dalszy rozwój.

Raczej każda osoba jest świadoma, że w przypadku chomików mamy do czynienia z rozmnażaniem płciowym, gdzie wymagana jest kopulacja pomiędzy samcem i samicą. Tylko taki poziom wiedzy to zaledwie piaskownica na drodze do tytułu hodowcy. W tym momencie muszę również zaznaczyć, że w przypadku większości zwierząt nie istnieje pojęcie „rodziny”. Z powodzeniem brat zapłodni matkę lub siostrę, a ojciec wnuczkę – takowe działanie nazywa się chowem wsobnym, który w przypadku niekontrolowanego rozmnażania prowadzi do osłabienia gatunku (zmniejsza się różnorodność genetyczna, co powoduje wzrost prawdopodobieństwa wystąpienia mutacji i wad genetycznych).

Zaznaczę tutaj raz jeszcze, że pseudohodowle i rozmnażalnie zaopatrują najczęściej sklepy w danym rejonie – oznacza to, że chomiki kupione w dwóch różnych sklepach są najpewniej spokrewnione, nawet jeśli sklepy znajdują się w sąsiednich powiatach. Hodowcy posługują się metodą kojarzenia krewniaczego tylko w określonych i szczegółowo przemyślanych przypadkach – nie należy tego porównywać do rozmnażania zwierząt zakupionych w sklepie za rogiem, gdyż są to dwie różne rzeczy.

Co się dzieje po kopulacji w organizmie samicy?

Po kopulacji i zapłodnieniu komórki jajowej następuje bruzdkowanie. Jest to proces polegający na serii podziałów mitotycznych – jest to ważne, gdyż jednym z etapów mitozy jest anafaza, polegająca na skrócaniu się wrzeciona podziałowego. Wrzeciono podziałowe jest strukturą odpowiadającą za równomierne rozmieszczenie chromosomów w nowo powstałych komórkach. Jakikolwiek błąd w wytworzeniu (profaza), wydłużeniu (metafaza) lub skróceniu (anafaza) wrzeciona podziałowego skutkuje błędnym rozmieszczeniem chromosomów – błąd może być niezauważalny, ale równie dobrze może skutkować brakiem dalszego rozwoju organizmu, czyli śmiercią już na etapie bruzdkowania. Wszystko to zależy od rozmaitych czynników, z których nawet możemy sobie nie zdawać sprawy. Końcowym efektem bruzdkowania jest wytworzenie się blastuli.

Kolejnym procesem jest gastrulacja, czyli wytworzenie się listków zarodkowych – ektoderma, mezoderma oraz endoderma. Każdy z nich odpowiada za dalszy rozwój zarodka, przykładowo z ektodermy rozwija się w dużym skrócie: zewnętrzne pokrycie ciała (skóra), elementy oka czy też układ nerwowy. Jest to bardzo ważny proces i mówiąc wprost – to on kształtuje organizmy.
Dopiero potem mamy do czynienia z rozwojem zarodka i płodu, który w macicy samicy nabiera znanych nam kształtów. O ile nie ujawnią się kolejne błędy o których będzie mowa za chwilę.

Ciąża chomików trwa niecałe 3 tygodnie i zaledwie te kilkanaście dni musi wystarczyć, aby rozwinęły się jak najzdrowsze organizmy. Jeżeli samica ma zapewniony spokój oraz wystarczającą ilość odpowiedniego pożywienia (tak aby ani ona, ani młode nie miały niedoborów) to możemy mieć nadzieję iż miot będzie stosunkowo zdrowy

Poród i odchów młodych. Czy jesteśmy gotowi?

Po kilkunastu dniach ciąży przychodzi moment porodu. Wokół tego wydarzenia powstał swego rodzaju mit.
Jeśli ktoś liczy na obserwowanie lub asystowanie przy porodzie samiczki to w tym wypadku bardzo się rozczaruje. Opieka ograniczy się do podawania pokarmu i wody, a w zaawansowanej ciąży powinno się wyjąć kołowrotek – wiele osób o tym zapomina, a biegająca mamusia w kołowrotku skręca nieumyślnie karki swoim jeszcze ślepym, zwiedzającym klatkę młodym. Powinno się również zwrócić uwagę na to czy samica nie ulokowała gniazda na pięterku – może to grozić upadkiem maluchów z wysokości i nieść bardzo poważne konsekwencje. Poród bardzo często odbywa się w godzinach nocnych, a samica powinna mieć zapewniony przede wszystkim spokój.

Ciąża bez tajemnicNależy tutaj zaznaczyć, że kondycja samicy jest kluczowa – matka kupiona w sklepie zoologicznym jest bardzo często w złej kondycji, zbyt młoda/stara itd., a to w połączeniu z wysiłkiem i stresem związanym z porodem może mieć drastyczne skutki. Jeśli padnie samica to młode nie mają żadnych szans na przeżycie. Należy też dodać stan psychiczny i charakter zwierząt – przykładowo piękny, ale agresywny osobnik nie powinien być rozmnażąny. Powinno się mieć również na uwadze, że może dojść do komplikacji porodowych, które mogą być groźne zarówno dla matki, jak i młodych.

Jest kilka scenariuszy, które możemy zastać w gnieździe i należy być przygotowanym na wszystko – począwszy od kilkunastu zdrowych osesków popiskujących co chwilę, przez kilka zdrowych sztuk i kilka uszkodzonych lub zjedzonych przez matkę, aż do przykrego wybicia całego miotu.. Dlaczego pierwsze widoczne problemy występują już podczas porodu? Przyczyn może być wiele i mogą być bardzo złożone, przykładowo: samica mogła być w stresującej sytuacji lub mieć zbyt mało białka co poskutkowało zjedzeniem najsłabszego/niesprawnego oseska, młode mogą mieć wady genetyczne i samica eliminuje instynktownie takie osobniki (w naturze szkoda energii na młode, które i tak nie przeżyją długo) lub same młode mogą urodzić się z wadami letalnymi.

Następne dni to czas oczekiwania na futerko, otworzenie oczu i obserwowanie jak młode się rozwijają. Jednak bezpośrednio po porodzie należy być gotowym na kolejne możliwe trudności. Jedną z głównych jest liczba młodych – im liczniejszy miot, tym większe prawdopodobieństwo, że najsłabsze młode nie przeżyją (nie dopchają się do sutka, gdyż konkurencja będzie zbyt duża – dokarmianie oseska jest bardzo trudne i zazwyczaj nie przynosi efektów). Istnieje też możliwość, że samica niechcący uszkodzi młode np. przenosząc je do gniazda, a stopień takowego uszkodzenia może być różny – od lekkiego zadrapania aż do przypadkowej śmierci młodego.

Jeśli już wytrwamy te kilkanaście dni i małe otworzą oczy oraz zaczną zwiedzać otaczający je świat to wcale nie oznacza, że wszystko za nami. Wraz z wiekiem młode dojrzewają i należy je w odpowiednim czasie podzielić na płcie, a po jakimś czasie należy każdemu zapewnić odpowiednie i osobne lokum – czy to u siebie, czy to u nowych opiekunów. Wynika to z faktu iż chomiki w warunkach domowych są silnie terytorialne, więc po osiągnięciu dojrzałości bardzo często dochodzi do walk – niejednokrotnie ze skutkiem śmiertelnym.

Podsumowując – przykładowy miot przy porodzie liczył 10 osesków i zakładamy, że przeżyło 7-8 osobników, którym po kilku tygodniach należy zapewnić odpowiednie warunki – czy to szukając odpowiedzialnego opiekuna, czy też zastawiając sobie dom. Nietrudno wyliczyć, że wtedy w domu mamy przynajmniej 10 klatek z chomikami (minimum powierzchni na jednego chomika to 2400cm2, jednak hodowca powinien celować w jak najlepsze warunki).

Ponadto, spora liczba hodowców musi mieć na uwadze, że życie układa się różnie – są przypadki, kiedy opiekun zwierzęcia zgłasza się po roku (w przypadku nagłej choroby, czy wyjazdu na stałe za granicę itd.) z braku innych możliwości i chce zwierze oddać z powrotem. To jest chyba jeden z trudniejszych aspektów, które mogą wyniknąć – warto brać to pod uwagę, bo nawet za przypadkowy miot bierze się pełną odpowiedzialność. Oddając zwierzęta rodzinie czy znajomym bez sprawdzenia warunków w jakich będą żyć jest zwyczajnym brakiem poczucia obowiązku względem żywego zwierzęcia. Oddanie miotu do sklepu natomiast jest najgorszym możliwy rozwiązaniem.

Mistyczna wiedza, czyli z genetyką za pan brat

Jeżeli już przyswoiliśmy wiedzę dotyczącą rozwoju organizmu od niemal samego początku, to czas odnieść to do nieco bardziej skomplikowanego pojęcia – genetyka.
Genetyka jest bardzo rozległą i złożoną dziedziną, a jej znajomość nie kończy się na prostych krzyżówkach oraz dwóch prawach Mendla – jest to poziom gimnazjum/liceum. Stanowi on jedynie wyjściową bazę, na której dopiero możemy zacząć budować naszą wiedzę dotyczącą ogólnie genetyki, jak i konkretnie genetyki chomików.

Przyszły hodowca musi wiedzieć jak odróżnić fenotypy, jak na ich podstawie (oraz na podstawie drzewa rodowodowego) skonstruować genotyp danego zwierzęcia i dopiero potem rozważać jakie łączenie jest najbardziej korzystne. Wiele ubarwień chomików po nieodpowiednim połączeniu niesie ze sobą przykre następstwa, np. kojarząc bez wiedzy od tak dwa białe osobniki, można przeżyć szok – część młodych nie będzie miała wykształconych oczu i de facto nie będzie w stanie funkcjonować.

Świadomy tego hodowca wie, jakie odmiany można łączyć, a jakie skutkują niepożądaną mutacją (np. brak oczu) czy wręcz cechą letalną. Cechy letalne to takie, w wyniku których mamy do czynienia ze skróceniem życia danego osobnika – są cechy, które skutkują śmiercią natychmiastową już jako zarodek, w wyniku innych organizm umiera tuż po porodzie, a w skrajnych warunkach przeżyje co najwyżej do dojrzałości płciowej i również padnie..
Jak widać jest to stosunkowo przykry aspekt natury i nie każda osoba się nadaje, aby po części współpracować z przyrodą.
Gdzie można się nauczyć genetyki chomików? Wstępne informacje znaleźć można na wortalu e-chomik.pl w artykułach, sporo informacji można znaleźć na zagranicznych stronach, a najbardziej owocna jest rozmowa z wieloletnimi hodowcami (polskimi i zagranicznymi). Zanim jednak zacznie się czytać na temat konkretnej genetyki gatunku powinno się przerobić materiał ogólny – warto tutaj szukać wśród podręczników akademickich i publikacji naukowych (jednak do czytania prac naukowych niemal niezbędne jest jako takie pojęcie w danym zakresie).

Zobacz również

adopcje2
campbelli
how-to-harvest-dry-herbs
Herbs
slider4
0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *