Kołowrotek jest podstawową, często pierwszą, i z reguły ulubioną zabawką chomika. Spędza w nim przeważnie bardzo dużo czasu, dlatego powinien on być bezpieczny i odpowiedni do jego gatunku. Chomik syryjski jako największy udomowiony chomik potrzebuje kołowrotka o dużej średnicy (najlepiej ok. 25cm). Chomiki dżungarski, Campbella, chiński i Roborowskiego nie potrzebują tak dużego kołowrotka ze względu na swe niewielkie gabaryty, ale im większy, tym dla nich lepszy i wygodniejszy. Do klatki oczywiście najlepszy kołowrotek to taki, który możemy przymocować do prętów. W akwarium natomiast pozostaje nam kołowrotek stojący, a takie przeważnie są metalowe lub drewniane. Kołowrotek nie może zastąpić chomikowi jego codziennego wybiegu, ale powinien się znajdować w każdej klatce/akwarium czy terrarium. Bieganie w kołowrotku nie jest naturalną czynnością chomika, ponieważ biega on w nim tylko po linii prostej ciągle w jednym kierunku, natomiast na wolności często zmienia trasę, skręca i chowa się przed drapieżnikami. Chomiki są zwierzętami o wyjątkowo dużym zapotrzebowaniu na ruch; w swoim naturalnym, pustynnym środowisku, chomiki muszą przemierzać od kilku do kilkunastu kilometrów dziennie w poszukiwaniu pożywienia. Odbywają głównie krótkie, ale szybkie biegi. Kołowrotek natomiast jest namiastką takich biegów, które czasem dziki chomik musi pokonać, żeby przenieść się w inne miejsce, a równocześnie nie stać się ofiarą polujących na niego drapieżników. Kołowrotek jest dla chomika sposobem na rozładowanie energii, pomaga mu otrzymać właściwą wagę i jednocześnie jest ważną formą rozrywki, dlatego powinien stale znajdować się w klatce.
Stabilność – kołowrotek powinien obracać się gładko, w miarę możliwości cicho i bez problemów; podczas obracania nie może telepać się też na wszystkie strony, skrzypieć ani stukać, bo to najczęściej (chociaż nie zawsze) świadczy o słabej jakości wykonania kołowrotka.

Konsekwencje wymiarów

Średnica to najważniejsze kryterium, jakim kierujemy się przy zakupie kołowrotka. Jego budowa, materiał i jakość wykonania to rzeczy ważne, ale odgrywające drugorzędną rolę. Odpowiednio duża średnica to nie tylko gwarancja wygody chomika, ale przede wszystkim jego zdrowia i bezpieczeństwa. Żaden chomik nie może biegać wygięty z powodu zbyt małych rozmiarów kołowrotka. Wpływa to źle na jego kręgosłup, a poza tym jest to dla niego uciążliwe. Długotrwałe korzystanie z pozornie nieszkodliwego, zbyt małego kołowrotka prowadzi do skrzywienia kręgosłupa oraz niebezpiecznych zmian w układzie kostnym chomika, które zagrażają jego zdrowiu, a nawet życiu (przemieszczenia kręgów, zmiany kształtu kości). Chomik w kołowrotku powinien się czuć swobodnie, więc im biega bardziej wyprostowany, tym dla niego lepiej i zdrowiej.

Efekt nożyc

W niektórych kołowrotkach, najczęściej metalowych, dochodzi do tak zwanego efektu nożyc. Polega on na tym, że zwierzę wychodząc z rozpędzonego kołowrotka, trafia pomiędzy element podstawy i poprzeczkę bębna kołowrotka. Może tam ugrzęznąć, zdarza się, że zrobi sobie krzywdę. Aby tego uniknąć warto taki kołowrotek powiesić w klatce, zamiast go postawić. Dla bezpieczeństwa najlepiej jednak kupić kołowrotek pełny.

Pełny czy nie?

Bezpieczniejszym i wygodniejszym kołowrotkiem dla chomika jest ten pełny, z zabudowaną bieżnią, bez prętów i przerw między nimi. W zwykłym kołowrotku chomik czasem nie trafia łapką w szczebelek , lecz w przerwę pomiędzy nimi. Może to skończyć się otarciem skóry (jeśli kołowrotek jest metalowy, lub kiedy plastik jest wykończony na „kwadrat”), naderwaniem pazurka, a w najgorszym wypadku złamaniem kończyny. Wpadanie łapek w przerwy jest także dyskomfortem dla chomika, musi on wtedy zwalniać, albo nawet zatrzymać się na chwilę i rozpędzać od nowa. Przez taki incydent może także zniechęcić się do biegania w nim. Natomiast w pełnym kołowrotku nie dojdzie to takich sytuacji. Czasami zdarza się, że chomik nie nauczony do załatwiania swoich potrzeb w jednym miejscu klatki czy akwarium, może zrobić to w kołowrotku i cały się ubrudzić. Ale nie sprawi nam problemu i nie zajmie dużo czasu umycie pełnego kołowrotka, w przeciwieństwie do tego z przerwami. Jeśli jednak posiadamy kołowrotek ze szczebelkami, jest sposób na to, by bez kupowania nowego poradzić sobie z wpadającymi łapkami chomika. Możemy wziąć tekturkę, lub karton i przepleść go pomiędzy szczebelkami kołowrotka.

Z jakiego materiału?

Wodent WheelMateriał z którego wykonano kołowrotek nie jest tak istotny. Każdy ma swoje wady i zalety.
Metalowy nie jest dobry ze względu na rdzę, która w niedługim czasie może się pojawić na jego szczebelkach, ponieważ metalowe kołowrotki nigdy nie są pełne.
Drewniany kołowrotek natomiast może zostać pogryziony przez chomika lub gnić i pęcznieć od jego moczu. Najlepszym więc materiałem na kołowrotek jest plastik, który łatwo można umyć, nie rdzewieje i nie gnije, ale tu także istnieje prawdopodobieństwo, że chomik będzie go gryzł.

Skrzypi? Niemożliwe!

Problem skrzypienia lub hałasowania kołowrotków, to taki przez który niektórzy z nas pewnie nie mogą spać po nocach. Są różne sposoby aby temu zapobiec, najczęściej słyszy się o maśle, margarynie, bądź o oleju roślinnym, którym smarujemy część którą kołowrotek styka się z rączką/stojakiem (którą o niego trze). Ten sposób w większości przypadkach skutkuje, lecz czasem jest dosyć nietrwały i naoliwianie trzeba powtarzać co jakiś czas, ponieważ chomik może zlizać masło, margarynę czy olej (w małych ilościach chomikowi nie zaszkodzi, ale w większych może, ponieważ te produkty zawierają dużo tłuszczu), bądź po prostu zaschnie. Powodem skrzypienia są także zanieczyszczenia, które mogą dostać się pomiędzy kołowrotek, a rączkę/stojak. Wtedy jedynym sposobem jest po prostu umycie kołowrotka. Czasem problemem są drgania przenoszone przez kołowrotek przytwierdzony do klatki na jej pręty, co potęguje hałas. Wtedy pomocny jest kawałek gąbki, która spełnia funkcję izolatora kołowrotka od klatki. Wsuwamy ją pomiędzy uchwyt a pręty. Zdarza się, że przyczyną hałasów jest wadliwy kołowrotek. Może on nie być dopasowany do rączki/stojaka i przez to wydawać stuk, szum bądź nierówno się obracać. W takiej sytuacji, musimy sami spiłować krzywiznę, a najlepiej wymienić kołowrotek w sklepie na inny.
Przy kołowrotkach metalowych często zdarza się, ze otwory w poprzeczkach są zbyt luźne, przez co kołowrotek niemiłosiernie stuka. Dobrym rozwiązaniem jest założenie na końcówki stojaka kawałków słomek do napojów. Tutaj jest pokazane jak to zrobić: Rozwiązanie problemu hałasującego kołowrotka
Ta metoda rozwiązuje też problem porywania mniejszych chomików ze sobą. Słomki skutecznie spowolnią kołowrotek, dzięki czemu będzie o wiele bezpieczniejszy.

Jeśli kołowrotek stuka lub ociera się o stojak dobrze jest włożyć między nie kawałek gąbki lub papieru.

Nowości na rynku

Obecnie na rynku polskim pojawiają się coraz częściej kołowrotki pełne i duże. Takie, które najlepiej nadają się dla naszych pociech. Są one wykonane z przeróżnych materiałów, można spotkać plastikowe, drewniane, czy metalowe. Są odpowiednio zabudowane, chroniąc przed powstaniem efektu nożyc. Podłoże mają pełne, więc zwierzętom nie wpadają łapki pomiędzy szczebelki. Mają średnicę odpowiednią dla chomika syryjskiego – około 28 cm, występują również w rozmiarach odrobinę mniejszych, odpowiednich dla dżungarków (ok. 17 cm) czy roborków (np. 14 cm).

Karuzela

Najlepsze są kołowrotki do których chomik może wejść i wyjść kiedy chce, czyli nie typu karuzela, w którym zamykamy chomika i my decydujemy o tym kiedy z niego wyjdzie. W tym wypadku to człowiek narzuca chomikowi swoją wolę, ignorując to, że on może akurat ma ochotę na drzemkę. Taki kołowrotek nie będzie się obracał jeżeli go nie zamkniemy z czworonogiem w środku. Jest on nieodpowiedni także z innego względu – przeczy naturze chomika. Po pierwsze chomik na wolności biega na krótkie dystanse, po biegu robi sobie przerwę jedząc coś, bądź rozgląda się robiąc kilka kroków na boki, po czym znów biegnie, a po drugie sam decyduje kiedy, gdzie i co robi. Zamykając go na przypuśćmy 10 minut w karuzeli zmuszamy go do ciągłego biegu, bądź siedzenia w ciasnym pomieszczeniu, bez możliwości wyjścia.

Nałóg

Czasem słyszy się o rzekomym uzależnieniu chomika od kołowrotka, przez co niektórzy zalecają wyjmowanie go chomikowi na noc (sic!), udostępnianie mu go dopiero w dorosłym wieku albo w ogóle zrezygnowanie z zabawki. Badania przeprowadzone przez naukowców udowodniły że coś takiego jak uzależnienie od biegania w kołowrotku nie występuje; cała historia ma jednak w sobie ziarno prawdy. U chomików zamkniętych w wyjątkowo małych klatkach, pozbawionych wybiegów i trzymanych w niewłaściwych warunkach rozwijają się czasem tzw. zachowania stereotypowe, będące wynikiem różnego rodzaju zaburzeń psychicznych. Są to regularnie powtarzające się czynności niekontrolowane przez zwierzę i nie służące żadnemu konkretnemu celowi. U chomików mogą się one objawiać na przykład ciągłym bieganiem wzdłuż ścian klatki, niekontrolowanym kopaniem w jej rogach, uporczywym gryzieniu prętów czy właśnie wielogodzinnym bieganiu w kołowrotku. Zwierze pozbawiane w takim wypadku kołowrotka staje się markotne, ponieważ w malej klatce nie ma niczego czym mogłoby się zająć, co zostało błędnie zinterpretowane jako objaw uzależnienia.
Podsumowując, najlepszym i najbezpieczniejszym kołowrotkiem dla wszystkich ras chomika jest pełny, plastikowy, jak największych rozmiarów.

Pamiętajmy!

W sklepie zoologicznym zostajemy zauroczeni kolorami i kształtami coraz wymyślniejszych kołowrotków. Nie dajmy się jednak zwieść, bo to co kolorowe i ładnie wygląda, niekoniecznie musi być dobre i odpowiednie dla naszego chomika.

Zapraszamy również do przeczytania informacji na temat rodzajów kołowrotków – zobacz więcej